W Polsce rośnie liczba Ukraińców, którzy otrzymują takie same wynagrodzenie jak Polacy. Jednocześnie pracodawcy nie wykluczają, że w przyszłości będą płacić im więcej.

Dowodem na to są wyniki badania Personnel Service na temat migracji zarobkowej w pierwszej połowie 2018 roku, donosi polskie wydanie Pulsu Biznesu.

W ten sposób 24% polskich pracodawców przyznało, że jest gotowe zapłacić pracownikom "na rękę" z Ukrainy więcej niż Polakom. W drugiej połowie ubiegłego roku 16% respondentów wyraziło taką gotowość. Wzrost ten tłumaczy się trudnościami w znalezieniu pracowników na odpowiednich kwalifikacjach.

"Od pewnego czasu nagrody Polaków i Ukraińców są podobne. Momenty, w którym pracownicy z Ukrainy opłacali mniej, szybko nabrały już przeszłości – powiedział Krzysztof Igligot, prezes Personnel Service.

Zauważył, że zapotrzebowanie na pracowników ze wschodu rośnie, więc pracodawcy są gotowi zaoferować im bardziej atrakcyjne warunki: mieszkanie, dostęp do Internetu, przeniesienie do miejsca pracy, co również zwiększa realne zarobki.

Badanie wykazało również, że według 89% polskich pracowników Ukraińcy nie odbierają miejsc pracy Polakom.

38% polskich pracowników jest skłonnych sądzić, że napływ Ukraińców hamuje wzrost płac w Polsce, a 58% respondentów, że Ukraińcy nie mają wpływu na ten wskaźnik.

Ponadto, jak wynika z badania, 42% polskich pracowników pozytywnie odnosi się do Ukraińców pracujących w Polsce. Kolejne 44% jest neutralnych. Tylko 11% respondentów jest negatywnych.

Wcześniej "Dziennik Gazeta Polska" zauważył, że ukraińscy mieszkańcy są drugim i najbardziej dotkniętym przez polską gospodarkę. Według Narodowego Banku Polskiego Ukraińcy przenoszą ponad 90% łącznej liczby transakcji za granicę.

Należy zauważyć, że Ministerstwo Polityki Społecznej przewiduje w najbliższych latach wzmocnienie procesów migracyjnych na Ukrainie ze względu na duże zapotrzebowanie na wykwalifikowaną siłę roboczą.